Zobacz również:     Katalog Znaków Pocztowych     Polski Związek Filatelistów     Filatelistyka.org     Inne
 Zarejestruj się u nas lub też zaloguj, jeśli posiadasz już konto. 

   Temat przeniesiono z Forum www.zgpzf.pl

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum Filatelistów Polskich Strona Główna -> Budujemy eksponat
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andrzej_pzf



Dołączył: 26 Sty 2007
Posty: 552
Skąd: Ruda Śląska

PostWysłany: Sob Sty 27, 2007 22:19    Temat postu: Temat przeniesiono z Forum www.zgpzf.pl Odpowiedz z cytatem

Budujemy eksponat!
Kolego Wojciechu, Proponuję:
1/ Przeczytać regulaminy
2/ Wydrukować i przeczytać bardzo dokładnie Regulamin Klasy tematycznej, przypuszczam że eksponat będzie tematyczny.
3/ Proponuję bardzo dokładnie zastanowić się nad wybranym tematem wziąć pod rozwagę wszystkie za i przeciw. Eksponatu motylowego nie proponuję, eksponatu opartego tylko na polskich znakach pocztowych również.
4/ Proponuję zastanowić się nad planem tego eksponatu.
5/ Proponuję na dziś nic nie kupować.
6/ Po przedyskutowaniu proponowanego planu będziemy go konsekwentnie realizować.
7/ Proponuję nie zakładać, że ma to być tylko brąz, bo szkoda naszej pracy!
8/ Przyjemność atestacji tego eksponatu pozostawimy kolegą z Lublina.
9/ Jeśli wystawa będzie w Okręgu Śląsko-Dąbrowskim poproszę organizatorów i wręczę osobiście dyplom. Sam osobiście ufunduję nagrodę.
10/ Proponuję również zaopatrzyć się w program Corel.
11/ Proponuję z tym tematem wejść na forum i pisać krok po kroku, co robimy przy budowie tego eksponatu (może jeszcze ktoś z tego skorzysta?)
12/ Jeszcze jedno niema na świecie sklepu, sklepiku, w którym można kupić wszystkie walory do budowy ambitnego eksponatu. (Można z pewnością kupić cały eksponat, ale nie o to nam chodzi) Na koniec powiem, że cieszę się bardzo, że regulaminy są wreszcie czytane, o złożenie legitymacji przecież nie prosiłem. Mam również nadzieję, że zbudujemy eksponat na oczach wszystkich, którego nie będziemy musieli się wstydzić!
autor: ~Andrzej_zgpzf

Ok mogę być królikiem doświadczalnym -
Panie Andrzeju! Dobrze zróbmy to! I jeszcze jedno, szkoda, że nie poznaliśmy się osobiście, ale gdyby Pan mnie poznał, to na pewno nie nadaje się na prowokatora. Dla potrzeb niniejszego eksperymentu proponuje zmianę mojego określenia na forum na "szarak". Proponuję otworzyć nowy temat na forum. Chcę budować eksponat jednoramowy eksperymaentalny. Temat eksponatu "Triest".
autor: ~Szarak

Będzie okazja się poznać!
Panie Wojtku to zaczynamy. Później to przeniosę na forum. Dziś i jutro mam jeszcze do wykonania pewne prace związane z jutrzejszą kolejną edycją Polskiej Kapituły Filatelistycznej, ale w wolnej chwili będę odpowiadał. Na dziś eksponaty jednoekranowe nie są eksponatami eksperymentalnymi. Jest regulamin wiec nie będziemy eksperymentować. Proszę się określić zgodnie z regulaminem, w jakiej klasie konkursowej będzie ten eksponat. Artykuł 3. Zasady budowy eksponatu Eksponaty jednoekranowe muszą być opracowane w jednej z obowiązujących klas konkursowych: tradycyjnej, historii poczty, całostek, aerofilatelistyki, astrofilatelistyki, tematycznej, znaków fiskalnych lub maksimafilii.
autor: ~Andrzej_zgpzf

I lekcja Szaraka -
OK. Jeśli tak jest, to pozostaje klasa tematyczna. Ale nurtuje mnie jedna sprawa, czy skoro regulaminy nie są jeszcze zatwierdzone, to czy nie można tego zmienić? W jakim zakresie regulaminy FIP są dla nas kagańcem. Czy na wystawach III stopnia nie możemy dać sobie trochę więcej luzu? Niech pan mi powie, dlaczego jest taki dystans do klasy Open, przecież to moim zdaniem szansa na przyciągniecie np. tych co zbierają pocztówki, etykiety od piwa, plakaty, mapy? A jeden ekran to szansa dla takich jak ja, którzy dopiero zaczynają.
autor: ~szarak

Przykro mi, ale nie można!
1/ Ty to jesteś taki jak ten nasz rząd coś uchwala niezgodnie z wytycznymi Unii Europejskiej a wszystkim mówi, że to jest ok.! Chcesz jechać na Olimpiadę do Pekinu niestety musisz się ubrać jak wszyscy zgodnie z przepisami. Chcesz budować eksponat, który ma być oceniany musisz się stosować do regulaminu. Związek jest w FIPA, FEPA czyli wszystko nas obowiązuje itd.
2/ Na wystawach III stopnia teoretycznie można dopuścić pewne regulaminowe niedociągnięcia. Ty się z tym eksponatem musisz przebić i otrzymać takie wyróżnienie, aby eksponat został dopuszczony na wystawę wyższego stopnia. Myślę że to jest bez sensu budować coś tylko na jedną wystawę i robić coś źle od początku. (to wszystko kosztuje: karty wystawowe, tusz , hawdy, czas!)
3/ Do klasy Open nie ma dystansu już są opracowywane eksponaty, sam widziałem kilkanaście na światowych wystawach. Jest to tak jak piszesz szansa dla młodych, ale opracowanie dobrego eksponatu nie jest łatwe i proste. Eksponat to 5 ekranów wystawowych czyli 80 kart (młodzież inaczej). W eksponacie filatelistycznym masz do dyspozycji tylko walory filatelistyczne. Natomiast w eksponacie zbudowanym w klasie open materiału filatelistycznego jest 50% a te drugie 50% to ta cała reszta. Wiedza wystawcy musi być większa, bo i zakres materiału jest większy. Eksponat to nie zbiór. Eksponat to najlepsze pozycje z tego zbioru. Uważam, że wbrew pozorom trudniej jest opracować bardzo dobry eksponat w tej klasie.
4/ Jeśli chodzi o eksponaty jednoekranowe to również sprawa nie jest tak prosta jakby się wydawało. Artykuł 2. Regulaminu mówi wyraźnie pokazanie w sposób najbardziej czytelny nowych eksponatów przedstawiających wąskie tematy, nie dające się pokazać w większej liczbie ekranów. Czyli w tej klasie możemy pokazać wszystko to, czego niema na więcej ekranów. Nie znaczy czego my nie mamy, tylko czego niema na świecie w tej materii. Nie można pokazać zbioru w tradycyjnego, np. Polska. Ale można pokazać usterkę bomba w oknie nr 381s z serii Warszawa oskarża. 5/ Biorąc wszystko pod uwagę co napisałem i co mówią regulaminy należy stwierdzić że NIE można budować eksponatu tematycznego w klasie eksponatów jednoektanowych pt. Triest, dlatego że materiału na świecie w tym temacie jest więcej jak na jeden ekran. Eksponat z tą nazwą powinien być opracowany np. w klasie tematycznej, czyli w naszym przypadku 80 kart wystawowych.
autor: ~Andrzej_zgpzf

szarak zmienia zdanie -
Drogi panie Andrzeju, z uwagą przeczytałem pana ostatnie uwagi dotyczące projektu szarak. Pozwolę sobie wyrazić inne zdanie. W moim odczuciu (a i również Pana wyrażone w innym liście) wystawcy stanowią wąską elitę, jeszcze węższą stanowią ci, którzy mają eksponat mogący zadowolić sędziów na wystawach I stopnia, nie wspominając wystaw FIP. Prawo powinno określać pewne reguły, ale nie może być przeszkodą w rozwoju. Pozwolę sobie nasze hobby przyrównać do sportu. Nie każdy ma predyspozycje aby wyjechać na Olimpiadę. Ma natomiast chęć pokazania swoich osiągnięć. Wystawa III stopnia to wszystko do czego aspiruje. Wydaje się, że jeżeli jest taka możliwość, to może by rozluźnić maksymalnie rozwiązania dotyczące wystaw III stopnia. Naszym pragnieniem jest pozyskanie nowych wystawców a nie ich odstraszenie. Głośno myślę, i proszę mnie nie posądzać o herezję, jeśli zaproponuje, by na wystawach III stopnia przyjmować eksponaty nie mające 5 ekranów. Problemy takich jak ja, są pod pewnymi względami podobne do problemów klasy młodzieżowej. Nie mam doświadczeń i materiału by zbudować pełny eksponat. Niech ten eksponat rośnie razem z pasją wystawienniczą?. Czy nie jest możliwe np. by nowy eksponat był warunkowo dopuszczony do wystawy III stopnia przez dwa na 2-3 ekranach? Niech pan napisze co pan o tym sądzi. Powracając do naszego projektu. Klasa open. Ona jest fascynująca głównie dlatego, że tylko 15 pkt. przyznaje za rzadkość i preferuje wiedzę i pomysł. Jeśli rzeczywiście nasza zabawa ma być dla kogoś wskazówką to rozważywszy to wszystko zmieniam zdanie. Jeśli trzeba budować 5 ekranów to trudno. Buduje eksponat w klasie open! Wydaje się, że wybrany przeze mnie temat bardzo się nadaje do tej klasy. Jest problem granic (co rozumieć przez pojęcie Triest) -co uzasadnia odwołanie się do map. Jest sporo widokówek które można włączyć do eksponatu. Triest to miasto banków i towarzystw ubezpieczeniowych (np. Generali działające w Polsce wywodzi się z Triestu). Sporo jest na rynku polis i listów przewozowych. Triest to europejska stolica kawy (np. ILLY ) Triest to miasto alkoholi (Stock, piwo Dreher,), Triest to port. Wiele jest na rynku biletów na statek do Ameryki. Cała prawie Galicja wypływała do nowego świata przez Triest to miasto idealne wybudowane według wskazówek cesarzowej Marii Teresy. Triest to front włoski w czasie I wojny światowej. Triest to miasto sporne w trakcie drugiej wojny światowej (Wolne Miasto do 54 r.). Triest to drugie obok Szczecina miasto żelaznej kurtyny. Myślę, że da się to ciekawie przedstawić.
autor: ~szarak

Plan eksponatu

Już kiedyś pisałem że filatelistyka to trudne hobby. Ludzie w twoim wieku praktycznie nie mają wyjścia muszą mieć eksponat 5 ekranowy. Piszesz, że prawo powinno określać pewne reguły, więc określa (patrz regulaminy). Nie zgadzam się z aspiracjami na Wystawę III stopnia. Oczywiście w dyskusji można rozważać wszystkie ewentualności, ale w życiu należy zawsze robić wszystko tak jak najlepiej potrafisz. Nie powinno się odpuszczać tematów i robić ich powierzchownie. To jest moje zdanie i nie musisz się z nim zgodzić! Możesz oczywiście zbudować eksponat jaki sobie życzysz nawet z opakowań czekoladowych, ale na wystawie w klasie konkursowej go nie pokażesz. Takie mało ambitne eksponaty można pokazywać wszędzie, ale nie na wystawie konkursowej. Można robić wernisaże, wystawy propagandowe, nie konkursowe, hobbystyczne itd.
Bardzo się cieszę, że zmieniłeś zdanie i wybrałeś Klasę Open. Jest kilka powodów do radości:
1/ Będziesz prekursorem tej klasy w naszym kraju.
2/ Podejrzewam, że będziesz dobrze oceniony, bo sędziowie na dziś nie posiadają za dużej wiedzy na ten temat (jak wchodziły eksponaty Rewenue było podobnie)
3/ Temat TRIEST w klasie Historii Poczty dla początkującego byłby chyba za trudny i finansowo uciążliwy.
Klasa Open to jedyny słuszny wybór. Wystawiennictwo jest fascynujące, jeśli się ma wiedzę i widzi się w tym przyjemność. Można się pokusić o stwierdzenie że ci, co poznali te tajniki i ich to fascynuje nigdy ze związku nie odejdą. Proponuję jednak nie rozwijać innych wątków tylko skupić się nad budową tego eksponatu. Widzę że na temat Triestu masz wielkie wiadomości i bardzo dobrze. Nie może ktoś zbudować dobrego eksponatu jeśli tych wiadomości nie posiada. Wszystkie wiadomości proponuję uporządkować i zastanowić się nad planem tego eksponatu. Plan to podstawa. Plan w przyszłości można udoskonalić lub uzupełnić albo pominąć jakieś dzisiejsze założenia. Ale musi być aby wiedzieć co robić i jakiego materiału szukać. Mam prośbę zastanów się i napisz ten plan.
Autor: Andrzej_zgpzf

Hola, Hola , jak powiedziałby poseł Cymański. Zanim to zrobię, mam jeszcze kilka pytań natury zasadniczej. Z racji wykonywanego przeze mnie zawodu wiem, że najważniejszy jest temat. Aby nie popełnić błędu przy komponowaniu planu muszę się upewnić co do kilku kwestii. Po pierwsze, czy temat w klasie open należy rozumieć tak samo jak w przypadku eksponatu w klasie tradycyjnej czy raczej tematycznej. Czy też mam kompletną wolność w określaniu kryteriów, jak mówi to regulamin FIP Special Regulations For The Evaluation Of Open Class Exhibits. Pomimo tej wolności, intuicyjnie wydaje mi się, że mogę te założenia określić we wprowadzeniu do eksponatu, ale tytuł podpowiada bardziej trzymania się eksponatu tematycznego. W moim konkretnym przypadku wydaje się, że temat mogę ograniczyć datami (np. Triest 1900-2006), ale jak określić granicę terytorialne. Czy przyjąć, że Triest to obszar pocztowy (obejmujący połowę Regionu) czy tylko miasto, czy np. granice Wolnego Miasta Triest 1947-54. Co mi radzisz ?
Autor: Szarak

Jak w klasie tematycznej
TAK temat w klasie open trzeba rozumieć tak samo jak w klasie tematycznej. Różnica polega na tym, że walory są różne a nie tylko stricte filatelistyczne. Wszystko możesz zrobić to zależy tylko od Ciebie, jaki masz materiał (jaki jest dostępny materiał na rynku) przy komponowaniu planu. Możesz na przykład zrobić tylko Wolne Miasto Triest 1947-54. Wtedy pokażesz tylko to, co w tym okresie tam się działo. Możesz to pokazać ogólniej, bardziej historycznie (na przestrzeni wieków) i wtedy w jednym z punktów będzie Wolne Miasto. Możesz to podzielić na zabytki, znane osobistości, przemysł jak sobie życzysz i jak założysz. Jeśli chodzi o obszar to proponuję administracyjny. Pocztowy miałby zastosowanie w eksponacie HP. W eksponacie możesz wracać do sprawy obszaru, jeśli się zmieniał. Napiszesz, że uległ zmianie w roku …z powodu…
Najgorsze jest to, że trzeba fakt ten umieć jakoś udokumentować np.(wycinkiem z gazety, obwolutą książki, która to opisuje itd.) Proponuję plan podzielić na działy punkty i podpunkty!
Autor: Andrzej_zgpzf

Ten mój plan jest wstępny
i pewnie się zmieni ale na dziś wygląda tak:
I. Triest wiadomości ogólne, godło miasta, flaga
II. Rozwój historyczny –
1) Historia Triestu do 1914 r.
2) Triest w latach I wojny światowej (Bitwy nad rzeką Isorno, Włoska okupacja Triestu)
3) Triest w królestwie Włoskim
4) Triest w czasie II wojny światowej, Adria, Zajęcie Triestu przez wojska jugosławiańskie, Aliancka Okupacja Wenecji Juliańskiej (AMG-VG)
5) Wolne Miasto Triest (1947-54)
6) Triest w Republice Włoskiej
III. Zabytki Triestu
1) Zamki i pałace
a)Dino
b)Miramare
c)Zamek i Katedra San Giusto
2) Kościoły
Bazylika San Silvestro
Synagoga
Kościół Serbski
Kościół Grecki św. Mikołaja
3). Place i budowle miasta
a) Ratusz i plac Jedności Włoch
b) Wielki Kanał
3. Dworce
4. Pozostałe zabytki
a) Latarnia Morska
b) Muggia
c) Opicina
IV. Geografia i przyroda Triestu
1) Zatoka Triesteńska
2) Wiatr Bora i sirocco
3) Zabytki przyrody
La Grotta Gigante
Le grotte di San Canziano (Škocjanske jame)
V. Mieszkańcy
1. Skład narodowy
2.Znani mieszkańcy Triestu
a)Stendhal,
b) Joyce,
c) Svevo
d) Magris,
3. Polonica
VI. Ekonomia
1.Giełda i targi
2. Port
3. Miasto kawy
4. Banki i towarzystwa ubezpieczeniowe
5. Znane wyroby pochodzące z Triestu
autor: Szarak

Plan na dziś jest bardzo dobry porusza wszystkie ważne problemy związane z miastem. Po planie widać, że wiesz o co chodzi. Jestem bardzo dobrej myśli. Teraz proponuję obok tego planu założyć ile kart wystawowych przypadnie na każdy punkt. W planie są 44 tematy a kart wystawowych jest 80. Wypada po około 2 karty. Historia Triestu do 1914 r z pewnością będzie większa jak dwie karty. Proponuję wszystko, co posiadasz na dziś ułożyć w klaserze wg tego planu. 50% to filatelistyka i tym się proponuję zająć w pierwszej kolejności. Reszta eksponatu to wszystko inne, co uda się zgromadzić. Najważniejsza to różnorodność materiałowa nie tylko widokówki, karty telefoniczne, ale również wycinki z gazety, banknoty, monety, bilet wstępu do muzeum czy na mecz itd. I na koniec jeszcze jedno im materiał przedstawiony jest starszy tym lepszy.
Autor: Andrzej_zgpzf

Szanowny Andrzeju, Ten plan nie jest dobry, jest beznadziejny. Ja nie miałem czasu się nad nim zastanowić i ty nie miałeś czasu go zanalizować. Ten plan jest najbardziej standardowym planem jaki można zastosować do tego rodzaju eksponatu w klasie tematycznej. Zgadzam się z tobą, że temat należy w klasie open traktować jak w klasie tematycznej, ale coś powinno obie te klasy odróżniać. Tym czymś jest kreatywność i nowe podejście do tematu. Za to można dostać w tej klasie 20 punktów. Ile ty dałbyś mi za ten plan jako sędzia? Myślę że niewiele. Napisz mi jak ty widzisz ten problem. Powiedź mi również, gdzie poszukiwałbyś szansy na wysoką notę w tej klasie. Nie zgadzam się z tobą, że najstarszy materiał byłby najlepszy. Jak podejść bowiem do takiej sprawy jak fotografie. Mam możliwość dostania prawa autorskie do starych fotografii, które pasują do eksponatu. Są to nowe odbitki ze startych klisz. Czy to nowy czy stary materiał? Może się mylę, ale najlepszy materiał to chyba taki, który najpełniej koresponduje z tematem.
Autor: Szarak

Tak jak napisałem plan na dziś jest bardzo dobry, dlatego że tak jak stwierdziłeś jest planem standardowym, który pomoże w poszukiwaniu materiału. To że w przyszłości dojdzie coś nowego to wiadomo, że punkt np. 8 będzie jako 4 wszystko jest możliwe. Plan zawsze jest dopasowywany do posiadanego materiału. Pewne nie zrealizowane tematy zostaną zastąpione innymi i prawie zawsze tak jest! Obie te klasy odróżnia przedstawiony materiał. Na ogólną ocenę eksponatu ma wpływ wiele czynników jednym z nich jest plan, estetyka wykonania i wiele innych. Najważniejszy jest jednak dobór materiału jego stan i rzadkość. Stary materiał zawsze jest lepszy od nowości. Oryginalne zdjęcia, widokówki są lepsze od reprintów itd. Proponuję szukać starego dobrego rzadkiego materiału. Sędziowie te poszukiwania z pewnością docenią!
Autor: Andrzej_zgpzf

Szanowny Andrzeju, jesteś zbyt łaskawy i pobłażliwy co do moich planów, ale przejdźmy do rzeczy. Wydaje mi się, że ten plan jest zbyt statyczny, dlatego, po przemyśleniu zdecydowałem się przyjąć następujące założenie. Zacznę intensywnie pracować nad punktem II planu. Będzie on stanowił trzon mojego eksponatu, a resztę mojego planu potraktuje jako „wypełnienie” do koniecznych 80 kart. Mam bowiem pomysł na bardziej dynamicznie ułożony eksponat, który roboczo nawałem Trzy Triesty. Chcę pokazać Triest Austriacki z okresu przed 1918 z tezą iż był on centrum regionu Wenecji Juliańskiej (Istrii), Triest Włoski – miasto początkowo spełniające podobną funkcję a następnie włoskie miasto peryferyjne, by zakończyć to prezentacją Triestu jako miasta integracji Środkowo-Europejskiej (Euroregion, Inicjatywa Środkowoeuropejska, Przyłączanie byłych państw jugosłowiańskich do UE). Chcę wykazać, że historia zatoczyła koło. Że te więzy społeczne i gospodarcze, które zostały porwane w wieku XX teraz się odradzają. Sądzę, że przyjęcia takiego założenia w większym stopniu uzasadnia przyjęcie klasy Open. Aby jeszcze bardziej to podkreślić spróbuję opowiadać o historii z naciskiem na życie codzienne mieszkańców, ilustrując to dostępnym materiałem. Jak patrzyłem na swój wcześniejszy plan to bez trudu można go zrealizować w klasie tematycznej. Zrobiłem rachunek sumienia dotyczący tego eksponatu. Jak wiesz nie jestem zwolennikiem „dobrego i rzadkiego materiału”. Uważam że to relikt przeszłości i przepis który wprowadziło do wystawiennictwa lobby kupców filatelistycznych. Skoro w muzeach można oglądać i się nimi zachwycać kopie obrazów, to dlaczego nie można tego robić w filatelistyce. Założyłem więc, że kupować będę rzeczy najtańsze. I takie pocztówki z pozaginanymi rogami i inne przesyłki pocztowe, po których widać upływ czasu najbardziej mi się podobają. Liczę się więc, że stracę ok. 15 punków. Bardzo mnie frapuje jeszcze jedna rzecz. Sposób prezentacji. Co zrobić by w tej klasie eksponat był estetyczny. Czego unikać by nie stracić w innych kryteriach zbyt dużo punktów.
Autor: Szarak

Na temat planu powiedzieliśmy sobie już wystarczająco. Ostatnim wpisem udowodniłeś, że bardzo dobrze to rozumiesz. Oczywiście realizacja tylko punktu 2 będzie lepsza jak cały plan.
Temat zwierzęta jest gorszy od np. zwierzęta drapieżne. Rodzina kotowate od np. geparda, lamparta, pantery. Pytanie jest natomiast takie czy na Trzy Triesty jest wystarczająca ilość materiału?. Jeśli tak to super, jeśli nie to problem. Chciałoby się realizować różne pomysły, ale nie wszystko zawsze jest możliwe. Nie mogę się zgodzić z stwierdzeniem cytat; nie jestem zwolennikiem „dobrego i rzadkiego materiału”. Uważam, że to relikt przeszłości…
Eksponat można budować z każdego materiału, ale ten starszy jest lepszy, bo rzadszy. Jest to stara prawda i należy się z nią zgodzić. Materiał powinien być w jak najlepszym stanie nie z pozaginanymi rogami, plamami i grzybem. To wszystko ma bardzo wielki wpływ na ocenę eksponatu. Oglądanie eksponatu musi być przyjemnością a nie męczarnią. Estetyka to nie tylko staranne opisy, staranie ułożony materiał na kartach wystawowych, ale również nieuszkodzony wręcz idealny materiał.
Autor: Andrzej_zgpzf.

Szanowny Panie Andrzeju, wiem że to dziwactwo, ale przy budowie tego eksponatu przyjąłem takie założenie. W końcu jestem przecież szarakiem! Stać mnie, jak myślę na kupienie dobrego materiału, ale z przyczyn doktrynalnych tego nie zrobię. Filatelistyka nie powinna być hobby jedynie dla bogatych. A do tego zmuszają obecne kryteria oceny. Przyjąłem założenie, że tracę 15 punktów dotyczących jakości i rzadkości materiału. Nie chcę o nie walczyć, nie chcę natomiast stracić ani jednego punktu z innych kryteriów. Na ile oceniasz mój zarys planu?. Czy jestem w stanie przy jego rozbudowie uzyskać maxa?. Co oznacza po ludzku kryterium badań? Proszę o pomoc .
Autor: Szarak

Filatelistyka nie jest hobby tylko dla bogatych. Ale biedny niestety bardzo dobrego eksponatu nie zbuduje. Natomiast wiedza filatelistyczna jest w cenie. Dobór materiału w eksponacie jest bardzo ważny. Nie wszystko, co jest dobre w twoim eksponacie musi być drogie. Jeśli oczywiście wybierzesz Polską jedynkę to już na wstępie wiadomo, co i jak! W końcu to jest twoje hobby, więc musi coś kosztować. Samochodami jeżdżą wszyscy i za paliwo płacą straszne ceny, ale tej kasy nikt nie liczy. Natomiast 300-500 zł za znaczek to straszny wydatek. Paliwo znika a znaczek zostaje. Proponuję nie palić nie pić tylko się zając tym, co się kocha i lubi. Na dziś nie jestem w stanie tego planu ocenić i powiedzieć ile punktów. Sam plan nic nie znaczy, jeśli niema odzwierciedlenia w eksponacie. Napisałeś super plan ale pytanie pozostaje co z jego realizacją w eksponacie. Jeśli realizacja będzie 100% masz maksa jeśli nie to nie!. Plan jest bardzo ważny, ale niestety jego realizacja jeszcze ważniejsza.
Pytasz, co to jest kryterium badań. Proponuję przeczytać pkt. 4.2 regulaminu.
4.2. Wiedza, osobiste studia i badania
Kryterium „Wiedza, osobiste studia i badania” wymaga oceny aspektów tematycznych i filatelistycznych eksponatu.
4.2.1. Wiedza tematyczna i związane z nią osobiste studia i badania oceniane będą rozważając:
• stosowność, zwartość i prawidłowość tekstu tematycznego,
• prawidłowe tematyczne użycie materiału,
• obecność nowych tematycznych odkryć dla tematu.
4.2.2. Wiedza filatelistyczna, osobiste studia i badania oceniane będą rozważając:
• pełną zgodność z zasadami pocztowymi filatelistyki,
• obecność najszerszego z możliwych zakresu materiału pocztowo-filatelistycznego i jego zrównoważone wykorzystanie,
• stosowność dokumentów pocztowych,
• stosowność i prawidłowość tekstu filatelistycznego, o ile jest wymagany,
• obecność studiów filatelistycznych i związanego z tym starannego wykorzystania
ważnego materiału filatelistycznego.
Jeśli czegoś nie zrozumiesz napisz.
Autor: Andrzej_zgpzf

Szanowny Panie Andrzeju, dziękuję za odpowiedź i jednocześnie sam odpowiadam. Wydaje mi się, że dobry plan jest podstawą i punktem wyjścia we wszystkich sprawach. Sam wybudowałem dom i wiem, że lepiej pięć razy coś sprawdzić i poprawić na papierze niż przerabiać w trakcie realizacji. Wiem, również że wszystko co dobre musi kosztować. Ale jako szarak dobitnie przekonałem się, jak wiele jest fałszerstw. Kupowanie drogiego zagranicznego materiału w kraju w którym nie ma ani jednego eksperta, który gwarantuje ich autentyczność to rosyjska ruletka. Oczywiście jeśli będzie potrzebny jakiś sensowny zakup to na pewno to zrobię. Zastanowiłem się nad estetyką eksponatu i przyjąłem założenie, że będzie on przestrzenny. Skoro eksponaty mogą mieć do 5 mm, to każda karta będzie mieć przestrzenną ramkę taką jak przy obrazach. Dziękuje za przypomnienie regulaminu. Z jego lektury, wydaje mi się, że nie ma osobnego kryterium badań, a jest to jedynie kryterium oceny wiedzy tematycznej i wiedzy filatelistycznej. Wybacz, ale dla laika jest to mało czytelne. Wszystkie określenia w obu tych przepisach są nieostre. Byłoby lepiej aby w wytycznych określić szczegółowo co one oznaczają. Co oznacza stosowność…tekstu tematycznego, obecność nowych tematycznych odkryć dla tematu. pełną zgodność z zasadami pocztowymi filatelistyki ( a gdzie te zasady) , obecność najszerszego z możliwych zakresu materiału pocztowo-filatelistycznego i jego zrównoważone wykorzystanie, stosowność dokumentów pocztowych, stosowność i prawidłowość tekstu filatelistycznego, o ile jest wymagany (nie jest napisane kiedy jest wymagany), obecność studiów filatelistycznych i związanego z tym starannego wykorzystania ważnego materiału filatelistycznego ( a dlaczego ważnego a nie stosownego).
Autor: Szarak

Tak dobry plan jest podstawą pod warunkiem jak się ma pół tony materiału, który się zbierało przez 20 lat. Natomiast jak się materiału niema i na dodatek rynek jest nieznany to tak jak pisałem dobry plan może zostać nie zrealizowany. Jeśli chodzi o dom to dłużej szukałem projektu jak trwała sama budowa. Nie musiałem nic przerabiać!
Pisałem kiedyś, że filatelistyka to skomplikowane i wielokierunkowe hobby. Tym razem mam na myśli fałszerstwa. Nie potrzebujesz eksperta aby odróżnić fałszerstwo od prawdziwego obiektu. Możesz sam się zainteresować technikami druku. Wtedy pierwszy krok pozwoli ci na rozróżnienie kserokopii od prawdziwego druku. Jeśli przez lata napatrzysz się na całości pocztowe to również coś możesz na nich znaleźć. Oczywiście bardzo drogie walory zawsze możesz oddać do eksperta lub kupić z atestem. Jeśli chodzi o przestrzenność to nie możesz zakładać, że każda karta wystawowa tak będzie zrobiona bo jest to niewykonalne. Jeśli na karcie np. będą znaczki i kartka pocztowa to czarno widzę tą przestrzenność. Będą oczywiście karty z monetami, odznakami, których inaczej zrobić nie można. Kryterium badań jest w każdym eksponacie. Każdy wystawca powinien w eksponacie pokazać wiedzę tematyczną i wiedzę filatelistyczną. Przyjęła się nawet zasada że każdą wiedzę opisujemy inną trzcinką czy kolorem. Wszystko razem musi być tak skomponowane aby wyglądało bardzo estetycznie i nie raziło.
Teraz to tak namieszałeś, że aby dokładnie odpowiedzieć to by trzeba napisać jakąś pracę magisterską. Spróbuję najprościej dzieląc to na siedem problemów:
1/ Co oznacza stosowność…tekstu tematycznego,
Zamieszczona narracja w eksponacie musi być ściśle związana z tematem eksponatu, planem eksponatu i materiałem który prezentujesz. Nie możesz pisać o czymś czego nie pokazujesz na walorach. Dobór materiału jest bardzo ważny. Jeśli będziesz pisał o granicach to najlepsza będzie mapa, Jeśli o obozie zagłady to widokówka lub list wysłany z tego obozu. Są jeszcze inne ważne informacje które nie mogą być pominięte bo są niezbędne.
2/ obecność nowych tematycznych odkryć dla tematu.
Nie zawsze jest to łatwe. Ale może się tak zdarzyć że jak będziesz budował ten eksponat prasa poda że w Trieście odnaleziono obraz Leonarda do dziś nieznany, lub odkopano grobowiec z złotymi ozdobami itd. Wtedy taka informacja będzie mile widziana w eksponacie.
3/ pełną zgodność z zasadami pocztowymi filatelistyki (a gdzie te zasady),
W eksponacie stricte filatelistycznym należy zamieszczać walory stricte pocztowe to te z górnej półki. Listy z obiegu pocztowego opłacone zgodnie z obowiązującą taryfą pocztową. Datowniki okolicznościowe z obiegu pocztowego. Przesyłki spełniające pocztowe wymogi np. poczty balonowej, sterowcowej, skautowej, psiej, służbowej, tramwajowej, sądowej, samochodowej, powstańczej i innych. Pytasz gdzie te zasady. Zasady znajdziesz w Encyklopedii Filatelistyki, w Filateliście, w Przeglądzie Filatelistycznym w HBBF u mnie na półce i w wielu innych miejscach.
3/ obecność najszerszego z możliwych zakresu materiału pocztowo-filatelistycznego
Tu chodzi o różnorodność materiału filatelistycznego. Nie tylko znaczki wydania definitywnego, ale również próby, usterki, makulatura, wydania ministerialne, listy, całostki pocztowe, aerogramy, datowniki okolicznościowe, telegramy, maksimafilia, zeszyciki znaczkowe i wiele innych.
4/ i jego zrównoważone wykorzystanie,
To znaczy aby np. kart maksimafilii w eksponacie nie było więcej jak np. 3 sztuki, widokówek nie więcej jak 3 sztuki, map np. dwie sztuki (różnorodność)
5/ stosowność i prawidłowość tekstu filatelistycznego,
Aby w eksponacie pokazać swoją filatelistyczną wiedzę należy inną trzcinką opisywać pewne walory. Można np. pod znaczkiem napisać próba, papier biały gruby, brak barwy złotej, blok cięty, ZG 11 ½: 11, specimen i wiele innych.
6/ o ile jest wymagany (nie jest napisane kiedy jest wymagany),
Wszystko zależy w jakiej klasie jest opracowywany eksponat w tradycyjnej inaczej w tematycznej inaczej. Wszystko jest w regulaminach i innych opracowaniach.
7/ obecność studiów filatelistycznych i związanego z tym starannego wykorzystania ważnego materiału filatelistycznego (a dlaczego ważnego a nie stosownego).
W twoim przypadku może być stosownego. Tu ważniejsze są studia i ewentualne odkrycia. Jakieś nowe nieznane usterki, makulatura, odmiana koloru, brak koloru i tym podobne.
Pamiętaj nie wszystko jest w regulaminie nie wszystko da się dosłownie w nim napisać to nie jest przedmiot ścisły tylko twój eksponat. Twoja nabyta wiedza albo jej brak będzie w nim widoczna.
Autor: Andrzej_zgpzf

No i bardzo dziękuje, z twoich odpowiedzi dowiedziałem się więcej niż z lektury regulaminu. Teraz mogę wziąć się za budowanie eksponatu. To nieprawda, że nie da się opisać w regulaminie tego co mi tutaj napisałeś. Można i należy napisać o tym w wytycznych. Tak prosto jak to ty zrobiłeś w swoich postach. Przepisy prawne powinny być czytelne i zrozumiałe dla wszystkich. Wkrótce (za ok. 2 tygodnie) podam pod twój osąd propozycję pierwszej części eksponatu.
Autor: Szarak

Szanowny panie Marku, ponieważ czyta Pan moje posty wobec tego postanowiłem wyjaśnić panu moje intencje budowania eksponatu. Nie interesuje mnie wystawiennictwo, ale w jednym ze skierowanych do mnie postów wyszydzano to, iż nie jestem wystawcą. Podjąłem więc rękawicę i zrobię to nawet wtedy gdy będzie to połączone z koniecznością wyjazdu do Włoch. Zdecydowałem się na to by pokazać, że ktoś o tak przeciętnych wiadomościach filatelistycznych jak ja potrafi to zrobić. Chciałem też rozpropagować bardzo interesujący historycznie region Europy. Zrobiłem to także dlatego by rozpropagować klasę open, przed którą wszyscy się wzdrygają. Co do moich ambicji to proszę mi wierzyć nie mam kompleksów, ale jestem realistą. Jestem osobą aktywną zawodowo i nie mogę poświęcić tej sprawie tyle czasu ile potrzeba. A ponadto, aby mieć szansę na wystawach międzynarodowych trzeba w eksponat włożyć niezłej klasy samochód. Moje zbieractwo nie osiągnęło takich rozmiarów bym się na to zdecydował. Przeciwnie założyłem, że wydam na ten eksponat jak najmniej a skupiając się na innych kryteriach oceny. Dlaczego idę w "przeciętność" chcę tylko dyplom na wystawie trzeciego stopnia. Mam jednocześnie propozycję. Rozpiszmy konkurs na 10 najlepszych artykułów zamieszczonych w Filateliście dotyczących historii polskich znaczków i zacznijmy je tłumaczyć na znane nam języki a następnie zamieśćmy na tej stronie. Źle odczytał Pan moje intencje jak nie wyszydzam pana Jamomoto. Przeciwnie podziwiam jego pasję i twierdzę, że robi więcej dla promocji polskich znaczków niż cały Związek na swoich stronach internetowych.
Autor: Szarak

Szanowny panie Andrzeju!
Na początku chciałem złożyć najserdeczniejsze życzenia imieninowe, chociaż wiem że u was na Śląsku bardziej obchodzicie urodziny. Życzę zdrowia powodzenia i wytrwałości. I cierpliwości do Szaraka.
Zgodnie z zapowiedzią chciałbym przedstawić założenia pierwszej części eksponatu. Ponieważ moja sytuacja jest zupełnie inna niż większości zbieraczy, którzy dokonują selekcji posiadanego materiału, zdecydowałem się wybrać to co chcę przedstawić w eksponacie a następnie dokonywać konkretnych zakupów by ukazać pewne zjawiska. Dlatego rozpocząłem od badań nad tematem. Triest Austriacki W moim założeniu to co postaram się dalej opisać ma znaczenie podstawowe. Głównie dlatego, że był to okres jego największej świetności. Triest obecny to senne miasto pogranicza, które chociaż jest włoskie, wzdycha nieco za swoją wcześniejszą historią. Triest był bowiem trzecim co do wielkości miastem monarchii. Niesłychanie bogatym, gdzie jak napisał jeden z pisarzy włoskich wystarczyło powiedzieć sobie wieczorem, że jutro rozpoczynam pracę a następnie rano tą pracę się znajdowało. Triest tamtego okresu to miasto wielonarodowe i wielokulturowe, tak jak cała CK monarchia. Można ten eksponat ciągnąć od okresu średniowiecza, ale nie ma to sensu ani ze względu na prezentacje tematu, ani ze względu na koszt i dostępność materiału. Eksponat rozpocznę zatem od roku 1867. Data ta jest symboliczna z dwóch względów. Jest to początek monarchii Austrio-Węgierskiej a zarazem rok w którym Triest stał się stolicą prowincji Kustenland. Graniczną datą byłby natomiast rok 1920, kiedy, to Triest został przyłączony do Włoch. W tej części eksponatu, chcę przedstawić głownie przy pomocy pocztówek dwie rzeczy. Rozwój terytorialny i ekonomiczny Triestu oraz historię Triestu w czasie I wojny światowej. Jeżeli chodzi o dostępność materiału to jest tego sporo i jest on niedrogi. Głównie liczę tu na nabytki w Czechach, gdzie listów i kart z Triestu tego okresu są tysiące. Głownie chcę przedstawić tzw. Borgo Teresiana część miasta która została zbudowana za czasów cesarzowej Marii Teresy. Miało to być miasto idealne budowane kwartałami. Na parterze były sklepy na I piętrze mieszkali właściciele na następnych były biura i magazyny na ostatnim piętrze mieszkali pracownicy. W środku kwartału cesarzowa zarządziła by były ogródki. Ale eksperyment się nie udał gdyż ta część miasta powstała na dawnych polach solankowych a w dodatku było tam mało światła. Praktycznie ta część śródmieścia miasta się nie zmieniła od tego okresu, dlatego chcę go przedstawić w pierwotnym kształcie. Dodatkowo przedstawię port w Trieście oraz Grado jako najbardziej znany kurort austriackiej riwiery. Wszystko to uzupełnię o rachunki i monety i banknoty z tego okresu. Okres I wojny światowej zilustruje za pomocą dostępnych w Internecie zdjęć i map oraz przedstawię równie liczną korespondencję żołnierzy i jeńców wojennych. Zaprezentuje również znaczki przedrukowe austriackie (dla okupowanych obszarów włoskich) i włoskie z roku 1918 (dla Trento i Triestu). Całość dopełnią części mundurów i medale. Szkoda, że nie umiem dołączyć do tego skanów tego co zgromadziłem dotychczas. Jak to zrobić Panie Andrzeju ?
Autor: Szarak

Za życzenia bardzo serdecznie dziękuję. Jak dobrze zauważyłeś nie obchodzę imienin. Mało tego w ogóle tego nie rozumie. Nie wiem również z kont to się wzięło. Ale to jest temat na inną dyskusję.
Jeśli chodzi o pokazanie tych walorów to myślę, że należałoby uruchomić tą „postawioną stronę”, którą kiedyś mi przesłałeś. Znam kogoś, kto ją przystosuje do tego celu i zrobi odpowiednią na niej grafikę. Ja się zastanowię nad działami i może wspólnymi siłami to zadziała. Zastanów się proszę nad tym a ewentualne sugestie mile widziane. Lepiej coś wcześniej uzgodnić jak później przerabiać. Musisz oczywiście mi przesłać, ale to już na e-mail - hasło i link do amina tej strony. Tak mi się wydaje, że to będzie najlepsze wyjście. Nic lepszego chyba nie wymyślę!
Autor: Andrzej_zgpzf

Szanowny Panie Andrzeju! Mój drogi mentorze! Nie tak łatwo jest się wycofać kiedy łyknęło się bakcyla zbieractwa. Tym bardziej, że jak Pan wie., byłem w trakcie zakupów na portalach internetowych. Piszę dopiero dzisiaj, ponieważ udał mi się, jak mniemam większość z dostępnego obecnie materiału o Trieście. W związku z tym mam dwa pytania, które warunkują dalsze moje decyzje w sprawie eksponatu.
1. Jak należy rozumieć 50 % materiału filatelistycznego. 50% miejsca na kratach wystawowych, czy 50 % ( sztuk) zawartych w eksponacie, w stosunku do zdjęć, monet, map….?
2. Czy rzeka Isonzo leżąca w tym samym obszarze administracyjnym co Triest o którą toczyły się zacięte boje w czasie I wojny światowej należy do tematu, czy nie ?. Bo tak naprawdę udział Włoch w tej wojnie był spowodowany chęcią zdobycia Triestu i Trento.
autor: Szarak

Napisałem jeszcze jeden list, by nie przeoczył Pan tego powyżej zmienionego. Czekam na odpowiedź.
Autor: Szarak

No i przeoczyłem. Tak ostatnio Ruski zaatakowały to forum, że tylko usuwałem jakieś reklamy i filmy porno. Proceder trwa nadal i nie można go w 100% zatrzymać. Komisja promocji przygotowuje nowe forum z zabezpieczeniami będzie się na nie wchodziło z trzech najlepszych filatelistycznych stron będzie się nazywało Forum polskich filatelistów.
Ale do rzeczy:
To jest dobre pytanie. Podział jest umowny i dokładnie nie do zbadania. Nie podejrzewam, aby ktoś to kiedyś badał. Myślę, że powierzchnię wystawową należy podzielić nie walory. Jeśli mapa będzie na całej karcie wystawowej to na drugiej mogą być np. dwa listy. Walory można również mieszać, na jednej karcie może być materiał filatelistyczny jak również inny. Najważniejsza jest narracja i to pod nią należy układać walory. Jeśli np. będziesz pokazywał most to możesz pokazać widokówkę, znaczek, datownik okolicznościowy z tym mostem lub np. bilet zapłaty za przejazd przez ten most itd.. Jeśli chodzi o drugie pytanie to niestety nie jestem w stanie na nie konkretnie odpowiedzieć. Powiem, że cała władza w twoich rękach jak masz materiał i coś ciekawego do powiedzenia to tak ułóż plan, że ta rzeka będzie pokazana. Jeśli nie masz materiału to zapomnij o sprawie. Już kiedyś pisałem, że plan jest delikatnie mówiąc naginany do posiadanego materiału. Nie powinno to natomiast być regułą, bo będzie zauważalne.
autor: Andrzej_zgpzf
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
szarak



Dołączył: 06 Lut 2007
Posty: 8

PostWysłany: Sro Lut 07, 2007 19:42    Temat postu: I Wojna światowa Odpowiedz z cytatem

Szanowny Panie Andrzeju, długo nie odpisywałem na Pański post, ponieważ byłem zajęty pracą i jednocześnie analizowałem treść Pańskiej odpowiedzi. Trochę to smutne, że nie ma jednolitych przepisów, które by przesądzały co należy zaliczyć do tematu a co nie. Ostatecznie postanowiłem, że zaliczę bitwy o Isonzo a także inne bitwy na froncie włoskim zaliczę do tematu. Ponieważ znalazłem piękne kopie map sztabowych z okresu I wojny światowej gdzie na każdej z nich widoczne jest położenie Triestu i linii frontu, jest to jakiś pretekst by nawet purystów do mojego kroku przekonać. Zależy mi na tym dlatego, że w tym fragmencie swojego eksponatu ukazać dramatyzm I wojny światowej, która praktycznie nie jest obecna w naszej tradycji historycznej. Okres I wojny światowej rozpocznę od kserokopii radzieckiej Prawdy, która opublikowała w 1917 r. tajną treść traktatu z Londynu, w którym za przystąpienie Włoch do wojny obiecano im Triest i Trento. Moim zamiarem jest ukazanie przy każdej z większych wydarzeń takich jak Bitwy pod Isonzo (1915-1917), bitwa nad rzeką Piave, Bitwa Vittorio Veneto, Wszystkie te wydarzenia historyczne chcę zaopatrzeć przynajmniej po trzy walory filatelistyczne. Kartkę poczty wojennej z tamtego okresu, kartę poszukiwania Czerwonego Krzyża i Kartkę z obozów jenieckich włoskiego lub austriackiego. Resztę uzupełnię wspomnianymi mapami i kopiami fotografii z epoki. Dodatkowo na wspomnianych kartach pokarzę jeszcze jedną ciekawą rzecz: austriackie znaczki dla okupowanych Włoch Mi Österreich: Ausgaben, für Italien 1-19, 23-25 i włoskie znaczki dla okupowanego Triestu i Wenecji Juliańskiej Mi 2: Julisch-Venetien 1-18, 19-29, 30-31. Mi 2: Julisch - Venetien Trentino und Dalmatien 1-13, 14, 15-21. Jest coś fascynującego w tej symetrii roku 1918 gdy na początku roku Austriacy potrzebowali znaczków dla okupowanych terenów włoskich zaś w końcu roku konieczne było przedrukowanie austriackich znaczków dla Triestu.
W związku z tym mam pytanie, czy słyszał pan o jakimś wykazie austriackich poczt polowych z okresu I wojny światowej. Gdyby był taki spis było by mi łatwiej zdobywać potrzebny materiał. Podobne pytanie mam w sprawie włoskich i austriackich obozów jenieckich.

Pozdrawiam i gratuluje nowej strony. Szarak
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
szarak



Dołączył: 06 Lut 2007
Posty: 8

PostWysłany: Nie Lut 11, 2007 15:15    Temat postu: Nie szukaj już znalazłem! Odpowiedz z cytatem

Nie szukaj już panie Andrzeju. Znalazłem sam. Dzięki informacjom zawartym na stornie Pana Janusza Manterysa, dotarłem do informacji o bardzo ciekawej publikacji THE AUSTRO-HUNGARIAN ARMY 1914-18 FOR COLLECTORS OF ITS POSTAL ITEMS by JOHN DIXON-NUTTALL dostępnej pod adresem http://www.kitzbuhel.demon.co.uk/austamps/dixnut/index.htm
Wszystkim zainteresowanym polecam tą publikację.
PS. Czy nowością na tej stronie jest usuwanie listów ?
Pozdrawiam Szarak.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
szarak



Dołączył: 06 Lut 2007
Posty: 8

PostWysłany: Sro Lut 21, 2007 15:15    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kolego Andrzeju! Myślę, że jestem na dobrej drodze do ukończenia eksponatu. Kiedy jest wystawa na jesieni na Śląsku?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Andrzej_pzf



Dołączył: 26 Sty 2007
Posty: 552
Skąd: Ruda Śląska

PostWysłany: Czw Lut 22, 2007 00:44    Temat postu: Gratulacje dla Szaraka!! Odpowiedz z cytatem

Kolego Szarak takiej grypy jak ta ostatnia jeszcze nie przeżywałem. Wracam powoli do zdrowia, ale jeszcze to potrwa, bo z nadmiaru obowiązków nie mam czas położyć się na jakieś dwa dni do łóżka. Piszesz „Trochę to smutne, że nie ma jednolitych przepisów, które by przesądzały, co należy zaliczyć do tematu a co nie” Musisz zrozumieć jedno to ty decydujesz o tym, co powinno być w planie twojego eksponatu. Jakie wymogi powinien spełniać plan eksponatu to jest napisane? Ty oceniasz, co jest ważne i warte pokazania ty naginasz delikatnie mówiąc plan do posiadanego materiału itd. Piszesz, że jestem na dobrej drodze do ukończenia eksponatu, gratuluję!! To jest super wiadomość. Tym, że będziesz zmieniał i poprawiał z góry wiadomo, bo zawsze tak jest. Teraz trzeba ten eksponat zgłosić do atestacji. Napisz prośbę do Okręgu, aby OKS wyznaczył termin atestacji. Będą uwagi i dyskusje, które należy wysłuchać coś tam jeszcze zmienić i poprawić. Jak uzyskasz atestację to jest szansa pokazania tego eksponatu na wystawie w Chorzowie? Z tego, co wiem to regulamin tej wystawy już został wysłany do zatwierdzenia.
CHORZÓW, KWF „750 lat Chorzowa” Termin: 04.10 – 11.10.2007
Uważam, że czasu mamy dużo gdyby były problemy z atestacją proszę o informację.
Jeszcze raz gratuluję, jestem pełen podziwu dla kolegi!!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
szarak



Dołączył: 06 Lut 2007
Posty: 8

PostWysłany: Czw Lut 22, 2007 14:06    Temat postu: Refleksje nad wystawiennictwem Odpowiedz z cytatem

Mam nadzieję, że uda mi się dokończyć eksponat na październik. Na razie jest on można powiedzieć przyfastrygowany. Wiem jednak co chcę w nim pokazać i jednocześnie mam przekonanie, że jest to wykonalne. Nie wiem też ile czasu zarezerwować na proces atestacji eksponatu?
Udało mi się dokonać satysfakcjonujących zakupów materiału którego nie miałem i na którym mi zależało. Głównie kupowałem to czego nie miałem z okresu 1880-1918. Listy, pocztówki, monety i banknoty z tego okresu. Nie ma co ukrywać, trochę to kosztowało!!! Wydawało mi się, że można zrobić eksponat tanio, ale myliłem się. Do tego co miałem wydałem ok. 1500 zł i twierdze, że nie jest to tani sport, nawet wówczas gdy chce się zdobyć jedynie medal brązowy na wystawie IV stopnia.
Teraz kiedy jestem, jak myślę, na dobrej drodze do ukończenia eksponatu, mogę podzielić się kilkoma swoimi refleksjami. Trochę zmienił mi się punkt widzenia dotyczący wystawiennictwa. Rzeczywiście budowa eksponatu siłą rzeczy powoduje konieczność pogłębionych badań zarówno nad tematem jak i nad sprawami filatelistycznymi, których bym nie zrobił gdybym się tego zadania nie podjął. Nie miałem też racji, że 5 ekranów to za dużo. Już teraz wiem, że żeby zapełnić 16 kartek wystawowych i zmieścić jeszcze opis to naprawdę mało miejsca. Nie wiem tylko, czy to co zaprezentuję będzie dla kogoś ciekawe. Z pierwotnego planu niewiele pozostało. Ponieważ znaczki z Triestu (Wolnego Miasta Triestu) są znaczkami przedrukowymi włoskimi i jugosłowiańskimi, uznałem, że eksponat musi nawiązywać do historii poczty, co okazało się niszczące dla mojego portfela. Myślę jednak, że reszta zakupów która mnie czeka nie będzie tak kosztowna.
Jednocześnie mam do Kolegi pytanie odnośnie spraw technicznych dotyczących eksponatu. Jak radzi sobie kolega z kartami wystawowymi. Mnie udało się kupić w firmie Fiszer tylko karty Schaubeka wiotkie jak osika, które nie nadają się nawet do klasera. Wiem, że wystawcy mają na to jakiś patent. Czy karty takie można wyciąć z kartonu w dowolnym kolorze? Czy są jakieś przeciwwskazania, by stosować kilka kolorów w jednym eksponacie? Mnie wpadł do głowy taki pomysł by poszczególne części oddzielić od siebie kolorami bądź odcieniami kolorów. Czy nie było by to sprzeczne z jakąś tradycją której nie znam?
Druga sprawa to sprawa tekstu zawartego w eksponacie. Pisałeś coś kiedyś o innych kolorach dal wiedzy filatelistycznej i dotyczącej tematu. Jakie to kolory. Czy należy umieszczać także opis w języku obcym? Jaka może być maksymalna powierzchnia opisów na karcie wystawowej. Jakiej wielkości czcionkę należy zastosować.
Pozdrawiam Szarak
PS. Jeśli Kolega pozwoli będę się zwracać jeszcze z pytaniami szczegółowymi w miarę większego zaawansowania w pracach nad eksponatem.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Andrzej_pzf



Dołączył: 26 Sty 2007
Posty: 552
Skąd: Ruda Śląska

PostWysłany: Sob Lut 24, 2007 15:40    Temat postu: Do października jest dużo czasu! Odpowiedz z cytatem

Do października jest dużo czasu, myślę że zdążysz. Najważniejsze, że wiesz jak to zrobić.
Jeśli chodzi o atestację to musisz zapytać u siebie w Okręgu czy w ogóle mają takie uprawnienia itd. Jeśli chodzi o wydane pieniądze to proponuję to traktować jako inwestycję nie wydatek! Są takie zainteresowania jak np. sport, wydajesz jadąc na mecz za granicę i sprawa jest zakończona. Przy filatelistyce jest tak, że jak cię znudzi można sprzedać.
Piszesz i słusznie ”Trochę zmienił mi się punkt widzenia dotyczący wystawiennictwa. Rzeczywiście budowa eksponatu siłą rzeczy powoduje konieczność pogłębionych badań zarówno nad tematem jak i nad sprawami filatelistycznymi, których bym nie zrobił gdybym się tego zadania nie podjął. Nie miałem też racji, że 5 ekranów to za dużo. Już teraz wiem, że żeby zapełnić 16 kartek wystawowych i zmieścić jeszcze opis to naprawdę mało miejsca.” Nic dodać nic ująć. To jak sam zauważyłeś jest wyższy etap i kwintesencja tego kolekcjonerstwa. Każdy dobrze zrobiony eksponat jest ciekawy i tym bym się nie przejmował. Musisz go tak opracować, aby zainteresował jak największą grupę oglądających. Estetyka, dobór materiału, nowatorskie ujęcie, różnorodność materiału zrobią swoje. Klasa otwarta to coś nowego, więc zainteresowanie będzie duże. Pytasz o karty wystawowe; ja poszedłem do firmy handlującej papierem i tam kupiłem całe arkusze, które na miejscu zostały pocięte i mam zapas na najbliższe 100 lat. Nie będę się w przyszłości martwił odmianą koloru, grubością itd. Wszystko to kosztowało mniej jak w sklepie filatelistycznym czy w firmie, która w detalu czymś takim handluje. Karty w eksponacie muszą być wszystkie takie same. Proponowane kolory to pastelowe, delikatne nieryczące. Jeśli chodzi o tekst to również powinien być tej samej wielkości, czytelny w kolorze najlepiej czarnym. Jeśli są ambicje wystawiania eksponatu za granicą to musi być opracowany w jednym z języków FIP. Na kraj eksponat powinien być opisany w naszym języku. Wiedzę tematyczną możemy pisać trzcinką normalną natomiast wiedzę filatelistyczną np. tą samą trzcinkę tylko ukośnie. Można również opisać tą samą trzcinką, ale innym kolorem np. czarnym i granatowym. Wszystko jednak musi być stonowane i nie może krzyczeć jak obraz Munka. Ilość opisów również powinna być wyważona. Jedno jest pewne puste miejsca to błąd. Wszystko symetrycznie równiutko wypełnione, ale nie przeładowane. Karta nie może być zaduszona powinna oddychać. Przesłałem koledze kilka opracowanych kart wystawowych, pomysł z pod drukiem, wielkość i rodzaj trzcinki myślę, że to się przyda. Teraz proponuję się zastanowić obmyślić strategię i działać!.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
szarak



Dołączył: 06 Lut 2007
Posty: 8

PostWysłany: Pon Mar 05, 2007 18:00    Temat postu: Czy rozmiar jest ważny? Odpowiedz z cytatem

Szanowny Panie Andrzeju! Przepraszam, że się tak dawno nie odzywałem, ale teraz mnie dopadło jakieś ostre przeziębienie. Obejrzałem przesłane mi skany za które dziękuję, ale są one tak różne, że trudno jest uznać któryś za wzór. To co mnie najbardziej frapuje to rozmiar stron. Widać na zdjęciach, że jest to raczej format a4 podczas gdy moje karty Schaubecka są w fomacie B4. Jaki jest zatem prawidłowy????
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Andrzej_pzf



Dołączył: 26 Sty 2007
Posty: 552
Skąd: Ruda Śląska

PostWysłany: Sro Mar 07, 2007 21:37    Temat postu: Karty wystawowe Odpowiedz z cytatem

Wszystko jest prawidłowe i dopuszczalne. Karty Schaubecka są większe, ale walory filatelistyczne muszą być umieszczone w zaznaczonej ramce. Ramka określa miejsce walorów i opisów. Nie powinna być przekraczana. Aby pracować na tych kartach potrzebna jest drukarka formatu A-3. Chyba Niemcy wymyślili karty wystawowe formatu A-4 aby mieściły się w drukarkach, które wszyscy mamy w domu czyli A-4. Ja na moich kartach u góry i u dołu robię dwie poziome kreski, które mi określają wysokość karty. Jeśli chodzi o szerokość to jest taka ile drukarka złapie, aby wydrukować. Można spotkać wystawców, którzy nie robią tych kresek i walory umieszczają na całej karcie. Mnie osobiście takie rozwiązanie się nie podoba wydaje się mało estetyczne. Przesłane skany to przykłady kart wystawowych z prawidłowo rozmieszczonym materiałem. Jak wiadomo materiał w eksponacie jest różnorodny i nie można określić wzorca 100% który nadaje się do każdej karty? Znaczki układamy inaczej jak listy a do tego jeszcze są opisy itd. W twoim przypadku mapy widokówki, banknoty, monety, medale, itd. Najważniejsze jest, aby wszystko było wyważone nie przeładowane i z kolei nie robiące wrażenie jakichś braków (wolne pola).
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
szarak



Dołączył: 06 Lut 2007
Posty: 8

PostWysłany: Sob Cze 23, 2007 19:13    Temat postu: refleksje ogólne Odpowiedz z cytatem

Szanowny Kolego Andrzeju!
Co się zaczęło wypada skończyć!
Ponieważ budowa mojego eksponatu rozpoczęła się w Internecie, tu też powinienem przedstawić rezultaty mojej zabawy.
Podstawowe pytanie jakie sobie zadaje to pytanie czy było warto rozpoczynać ten trud. W sensie finansowym było to kosztowne. Wydałem zdecydowanie więcej niż zamierzałem, chociaż trzymałem się zasady by nie kupować, żadnego waloru powyżej 100 zł to i tak nie przyznam się ile to ogółem mnie kosztowało.
Początkowo kupowałem to co było dostępne w Polsce. I myślę, że była to dobra taktyka. Głównie były to przesyłki Polaków służących na froncie włoskim z cezurami i stemplami poczt polowych. Trochę przypominało to hazard, gdyż sprzedawcy nie eksponowali strony filatelistycznej pocztówki ale raczej widok miasta. Dopiero po odebraniu przesyłki mogłem stwierdzić, czy jest ona dla mnie przydatna.
Z czasem moje poszukiwania rozciągnąłem na portale zagraniczne Delcampe i Ebay. Tam walory były bardziej specjalistyczne ale ceny również nieco wyższe. Przy okazji panuje powszechne przekonanie że ebay jest tańszy. Moje doświadczenia tego nie potwierdzają. Nie mam czasu czatować do ostatnich minut aukcji, a wcześniejsze licytowanie kończy się zdecydowanie większymi kwotami.
To co zraża mnie do ebay-a to koszty wysyłki. Są one zdecydowanie zawyżone przez sprzedających. Jest to szczególnie irytujące, gdy kupuje się tylko jedną rzecz a okazuje się, że za wysyłkę płaci się prawie tyle samo.
Może się mylę, ale mam wrażenie, że relacje pomiędzy kupującym i sprzedającym na Delcampe są bardziej serdeczne. Mniej jest tam handlarzy a więcej zainteresowanych filatelistyką zbieraczy, którzy sprzedają materiał, który nie jest im potrzebny.
Wiem kolego Andrzeju, że czasem kupujesz na ebay-u, ale kupowanie na Delcampe jest bardzie przewidywane. Może ceny wyjściowe są wyższe, ale masz 90 % pewności, że nikt nie przebije twojej oferty.
To z czego się cieszę to wiele zawartych przy okazji kupowania kontaktów z filatelistami z różnych państw. Poszukiwanie i czekanie na przesyłkę było ciekawym przeżyciem. Same koperty ze znaczkami w których przychodziły zamówione walory są ciekawe. W większości z przesyłek z Włoch Belgii i Francji frankatury są mieszane. Większość z nich to znaczki z lat 60, 70 i 80-tych uzupełnione o jeden lub dwa nominowane w euro. Dlaczego nie może być tak w Polsce!.
To wstyd przed światem, że z powodu reorganizacji Poczty Polskiej ładne znaczki można tylko kupić w stoiskach filatelistycznych a w pozostałych placówkach tylko znaczki obiegowe. Znaczki polskie naprawdę z obiegu to kiedyś będzie rarytas!
Mam jednak nieciekawe refleksje dotyczące usług pocztowych. Przeciętnie na dwa listy polecone z Włoch jeden z nich był otwarty. Również i listy z Polski bywają otwierane. Jest to strasznie irytujące. Najbardziej zaś to, że do końca nie wiem czy winna jest nasza czy włoska poczta?
Z uwagi na możliwość wysyłani przesyłki pocztowej do innych filatelistów przeważnie płaciłem gotówką. Wiele radości przynosiły mi podziękowania za konkretne znaczki. Furorę robiły znaczki z Marią Curie we Francji, Wilanów, impresjoniści, Sidney i Singapur, Stolice państw UE. W rewanżu i ja dostawałem jakieś starsze znaczki przyklejone do koperty przeznaczonej dla mnie.
Pozwolisz, że opowiem o najbardziej zaskakującej mojej transakcji. Kiedyś zobaczyłem wystawiony na sprzedaż sekretnik wysłany z Triestu do Puli. Cena była symboliczna. Długo zastanawiałem się czy to kupić, ponieważ sprzedający był z Kolumbii. W końcu postanowiłem zalicytować! Kupiłem ten przedmiot i drogą mailową, że list wyślę na jego skrytkę pocztowa na Florydzie. Tam następnie poczta USA przekierunkowywuje jemu i innym osobom którzy nie mają zaufania do poczty kolumbijskiej przesyłki do miejsca zamieszkania. Po miesiącu, kiedy zapomniałem już o tej transakcji mój znajomy Kolumbijczyk napisał do mnie maila, że wysłał moją kartkę przez swojego kolegę, który płynie statkiem do Hiszpanii. Tydzień później dostałem list z Hiszpanii. Byłem zdziwiony gdy otworzyłem kopertę i zobaczyłem, że list nadany 26 stycznia 1892 roku nadany na dworcu w Trieście doszedł w tym samym dniu do adresata. Mimo, że nie mieli wówczas priorytetu! (Moje priorytety do Włoch dochodziły w przeciętnie w tydzień). Najbardziej jednak zaskoczyło mnie to, że list był po polsku!! Jeden polski aptekarz mieszkający w Trieście pisze do drugiego mieszkającego w Puli, że kanarek tak krzyczy z rana, że go musi nakrywać szlafrokiem, by można było spać.
W sumie kupiłem sporo materiałów począwszy od początków XIX w. a na czasach współczesnych kończąc, że powinno starczyć na dyplom w randze medalu brązowego.
Najbardziej urzekły mnie przesyłki z okresu przedznaczkowego. Są pisane pięknym kaligraficznym pismem i jak na swój wiek nie są drogie. Wybór Triestu na eksponat to był strzał w dziesiątkę! W XIX wieku był to siódmy port świata i dostępność materiału handlowego jest duża a ceny przyzwoite. Większości są to ręczne albo drukowane faktury za towary wysyłane pocztą. Może dla ciebie wytrawnego filatelisty nie byłyby to interesujące, ale dla mnie stanowią fascynujące spotkanie z historią. Dam ci jeden przykład. Za niewielką sumę kupiłem niepozorny list do Lionu z 1845 r. Opłacony przez nadawcę z podwójnym napisem Franco na stemplu pocztowym i stemplu dodatkowym oraz dla podkreślenia uiszczonej opłaty ze stemplem PD. W środku, ku mojemu zaskoczeniu wydrukowana była tabela wymiany walut z zapisanym na dzień 7 czerwca 1845!
Jest jeszcze więcej w moim zbiorze perełek które warto jest opisać.
Czy jest dopuszczalne w eksponacie, by w określonym zakresie omawiały również treść przesyłek? Aż mnie korci do tego patrząc np. na dramatyzm przesyłek wojskowych?
Jak można podsumować mój eksperyment. W obecnych czasach globalizacji, chociaż dobry eksponat buduje się przez całe życie, to zupełnie przyzwoity można stworzyć w mniej czasu niż rok.
To tyle jeżeli chodzi o moje generalne refleksje! Wkrótce opisze swoje merytoryczne refleksje dotyczące budowy eksponatu w klasie open!
Pozdrawiam Szarak
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum Filatelistów Polskich Strona Główna -> Budujemy eksponat Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB (C) 2001, 2005 phpBB Group
Theme Retred created by JR9 for stylerbb.net